Emerycki tryb życia pomaga młodszym. Mózg domaga się ukojenia i spokoju
W latach 70. nauczyciela z serialu „Czterdziestolatek” zszokował uczeń podstawówki, który na pytanie kim chce zostać odpowiedział, że rencistą, bo u niego w domu są sami renciści i jemu się taki tryb życia podoba. Zdaniem szkolnego kolegi Marka Karwowskiego renciści i emeryci mają czas zastanowić się nad życiem, chodzić na spacery, czytać książki, słuchać muzyki i gdyby miał wybierać między modelem życia opartym o rywalizację i walkę o pozycję społeczną oraz sukces zawodowy to woli być rencistą.
Poł wieku później okazuje się, że coraz więcej współczesnych 30- i 40-latków również łapie się na stylu życia, który jest bliższy emerytom i rencistom.
Życie oparte o rywalizację bardzo wyczerpuje młodych. Spokój jest w cenie
Wojtek idzie pobiegać, Marta już sadzi fasolę na jednej z działek wrocławskiego Rodzinnego Ogórdka Działkowego. Reszta dnia najpewniej upłynie im na spacerze z psem i wspólnym gotowaniu. Ogródki działkowe są odpowiedzią na emeryckie potrzeby. – Stąd pełne są ludzi takich jak my – opowiada dla wp.pl Marta. Zdaiem Wojtka milenialsi niosą na barkach ciężar, którego trudno się pozbyć.
– Oboje jesteśmy pokoleniem wychowanym w kulturze zapie****u. Do tego jesteśmy jedynym pokoleniem, które przeszło pełną transformację cyfrową. W końcu wychowaliśmy się w świecie analogowym, ale musieliśmy się zaadaptować w pełni do świata cyfrowego, w którym zmuszeni jesteśmy żyć – tłumaczy na łamach wp.pl Wojtek Burczyk i dodaje – Mamy te telefony, które w kółko nam towarzyszą. To sprawia, że nasze mózgi są ciągle wyczerpane. Dlatego musimy odpoczywać, trochę jak emeryci. Tylko już teraz.
Wakcje za granicą to już obciach. A działka jest w trendach
„Emeryci po trzydziestce” mają kanały w social mediach tworzone specjalnie z myślą o tej grupie. Ich autorzy z przymrużeniem oka, ale jednocześnie całkiem serio, opowiadają o stylizacjach na zakupy na bazarku, promocjach w dyskontach czy wygranych w aplikacjach popularnych sklepów z artykułami spożywczymi.
Mają również znajomych w wieku 80+ poznanych na zajęciach z robienia na drutach czy lepienia z gliny, gdzie wspólnie wymieniają się doświadczeniem.
Socjolodzy uważają, że ten trend nie wziął się znikąd. Dla młodego pokolenia ważna jest ekologia i zdrowe, dobrej jakości jedzenie, które można sobie samemu wychodować – stąd pęd do działki. Bardzo popularne podróże samolotem w wariancie „all inclusive” to dziś obciach ze względu na ślad węglowy, więc znowu wygrywa działka, bo to relaks blisko domu i obcowanie z naturą. No i domowy budżet łatwiej „się spina” 30 i 40-latkom, którzy są uwięzieni w mieszkaniowych i konsumenckich kredytach na całe życie, więc zwyczajnie cenią sobie spokój.